Obecnie coraz więcej mówi się na temat edukacji emocjonalnej dzieci. Oczywiście, ten temat jest ważny też dla dorosłych. To oni są przykładem i wzorem, a dzieci patrzą, uczą się i powielają zachowania. Ta edukacja jest ważna przede wszystkim w pierwszych latach życia, kiedy zaczynamy się rozwijać i poznawać świat. Jeśli już jako młode osoby nauczymy się rozpoznawać swoje emocje, mówić o nich i – co najważniejsze – zapanować, kiedy wzbiera złość, to pomaga lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach życiowych. To jest dopiero wyzwanie, ale nie niemożliwe, jeśli tylko na tapetę weźmie się pracę z tym, co czujemy, jak i dlaczego.
Umiejąc radzić sobie z emocjami, łatwiej jest się dogadać też z otoczeniem – czy to w domu, czy w szkole, czy w pracy. Tak naprawdę wszędzie. To wpływa na relacje z innymi osobami, budowanie empatii. Prościej będzie nam zrozumieć innych i do nich dotrzeć. Dlatego już od najmłodszych lat warto wspierać dzieci, by rozwijać te umiejętności.
Rodzic jako przewodnik po świecie emocji
Na początku to rodzic ma największy wpływ na emocje dziecka. To dopiero początek drogi i ogromne wyzwanie. Jeżeli sam ma problemy ze swoimi emocjami, pewne jest, że dziecko zacznie iść w jego ślady. Dlatego rodzic również powinien mieć świadomość, jak się wobec dziecka zachowywać. Przede wszystkim – na samym początku – trzeba okazywać dziecku spokój, wsparcie, pokazywać spokojny ton. Dziecko wszystko wyczuje. Jeżeli jesteśmy poddenerwowani, zestresowani ono to „odczyta”. Z czasem samo uczy się, jak radzić sobie ze smutkiem czy lękiem. Pytanie, jaki damy mu przykład.
Mózg dziecka dojrzewa najlepiej wtedy, gdy ma poczucie, że ktoś się nim opiekuje. I tutaj właśnie ogromną rolę odgrywa opiekun. Istotne jest na tym etapie stworzenie silnej więzi z dzieckiem. Każdy z nas potrzebuje bliskości, nie mówiąc już o miłości. Dziecko rodzi się z potrzebą relacji, kontaktu z drugim człowiekiem. Z resztą my, jako dorośli też. Pierwsza więź i zwykle z rodzicem jest, według Bowlby’ego, wzorem dla wszystkich przyszłych relacji. Niestety, a może właśnie i dobrze. W zależności od tego, jaki damy przykład to właśnie ta relacja, nazywana „tyglem rozwojowym”, wpływa na emocje, myślenie, reakcje fizjologiczne i rozwój mózgu dziecka [1].
Prawie wszystkie dzieci nawiązują więź z opiekunem, ale jej jakość może się różnić. Najlepszy dla rozwoju jest bezpieczny styl przywiązania. Czym on jest? Otóż, style lękowe lub zdezorganizowane wiążą się z większym ryzykiem problemów emocjonalnych i rozwojowych. To właśnie wczesne relacje kształtują tak zwane modele operacyjne – czyli wyobrażenia o sobie, innych i relacjach, które wpływają na to, jak młoda osoba radzi sobie z emocjami i jak interpretuje zachowania innych ludzi [2]. Na rodzicu ciąży więc duża, bardzo duża odpowiedzialność. Przykre jest to, że nie każdy zdaje sobie z tego sprawy…
Rodzic – bez cienia wątpliwości – lepiej wspiera dziecko emocjonalnie, gdy sam radzi sobie ze swoimi uczuciami. Kluczową kompetencją jest tu mentalizacja, czyli umiejętność rozumienia własnych i dziecięcych stanów emocjonalnych. Tu powoli wkraczamy w inteligencję emocjonalną. Dzięki temu rodzic potrafi trafnie rozpoznawać potrzeby dziecka i odpowiednio na nie reagować. To i tak już bardzo dużo. Dodatkowo, sprzyja przez to owej mentalizacji u dziecka. W miarę jak dziecko rośnie i zaczyna chodzić do przedszkola czy szkoły, jego zdolności emocjonalne dalej się rozwijają. Uczy się wyrażać, rozumieć i regulować emocje. Wiadomo, nie zawsze jeszcze potrafi radzić sobie z emocjami mieszanymi czy trudnymi sytuacjami [3]. Tego trzeba się nauczyć, ale wszystko w swoim czasie. Im wcześniej zacznie pracować nad tym pracować, tym łatwiej będzie mu odnaleźć się w życiu dorosłym.
Regulacja emocji w kontekście rozwojowym
Regulacja emocjonalna jest od ponad 25 lat uznawana za podstawowy konstrukt rozwoju emocji. Czym jest zdrowie emocjonalne? Jest to umiejętność panowania nad sobą i akceptowania tego, jak się czujemy – przede wszystkim wtedy, kiedy przeżywamy gorsze momenty. Kiedy uczymy się tego procesu, z czasem będzie on automatyczny. To naturalne. Trenując inteligencję emocjonalną, nauczymy się szybciej poprawiać sobie humor i wracać do pozytywnego stanu, aniżeli pozostawać w złym nastroju. Już Arystoteles zauważył, że emocje są właściwe wtedy, gdy ich siła odpowiada temu, co się dzieje wokół nas [4].
Na samym początku to rodzice niejako regulują emocje dziecka. Można to robić w różny sposób, okazując bliskość fizyczną, kontakt wzrokowy, mówić spokojnie, delikatnie, albo, kiedy sytuacja tego wymaga – odwracać uwagę. Wybór zależy też od – uwaga – kultury np. matki włoskie preferują kontakt twarzą w twarz, a matki z Kamerunu kontakt cielesny [5].
Jak widać jednak kontekst społeczny, kulturowy też ma duże znaczenie. Wpływa na to, jak będziemy reagować. Liczy się tutaj temperament, jak i same doświadczenia rodzica. Dlatego edukacja emocjonalna, rozwijająca podstawowe kompetencje społeczne i emocjonalne powinna być nieodłącznym elementem wychowania [6]. Już w szkole powinniśmy uczyć się więcej na ten temat. Swoją drogą, to tam również budujemy swoją tożsamość, styl zachowań. Jest więc to coś na co nauczyciele powinni zwracać uwagę i iść w tym kierunku, by wspierać uczniów.

Jak budować inteligencję emocjonalną u dzieci
1. Rozmawiaj o emocjach
Ważnym krokiem w rozwijaniu inteligencji emocjonalnej u dzieci jest rozmowa o uczuciach. To podstawa podstaw. Dzieci nie potrafią mówić o swoich emocjach. Nie znają odpowiednich słów. Używaj więc prostych wyrazów, takich jak „smutny”, „szczęśliwy”, „zdenerwowany”, „zły”, „radość”, „strach”, aby dziecko mogło zrozumieć, co dzieje się w jego wnętrzu.
Jak to zrobić?
- Codziennie rozmawiaj o emocjach, które pojawiają się w trakcie dnia, np. „Widzę, że jesteś smutny, co się stało?” albo „Czujesz się szczęśliwy, kiedy bawisz się z przyjaciółmi”.
- Zachęcaj dziecko do wyrażania swoich emocji i przede wszystkim nie oceniaj ich. To może je blokować, a ważne, by czuło, że każda emocja jest ważna i ma prawo istnieć.
2. Wzmacniaj empatię
Empatia to zdolność rozumienia i dzielenia się emocjami innych ludzi. Aby rozwijać ją u dziecka, warto pokazać mu, jak ważne jest dostrzeganie uczuć innych osób i reagowanie na nie. Jest to rodzaj pewnej wrażliwości społecznej, bardzo cennej.
Jak to zrobić?
- W trakcie zabawy lub rozmowy zwracaj np. uwagę na emocje innych: „Zobacz, kolega wygląda na smutnego. Jak myślisz, co go może zasmucić?”.
- Podkreślaj sytuacje, w których dziecko może pomóc innym w trudnych chwilach, np. „Widzisz, że koleżanka jest smutna, co możesz zrobić, żeby ją pocieszyć?”
3. Naucz rozwiązywania konfliktów
Nie zawsze będziemy mogli pomóc dzieciom. To one muszą nauczyć się, rzecz jasna dzięki tobie, jak radzić sobie w trudnych emocjonalnie sytuacjach np. konflikty z rówieśnikami. Zamiast reagować złością czy płaczem, warto nauczyć je, jak spokojnie rozmawiać i szukać rozwiązań.
Jak to zrobić?
- Nie reaguj od razu. Zamiast interweniować natychmiast w sytuacjach konfliktowych, zapytaj dziecko, co się stało i poproś o propozycje rozwiązania problemu: „Co możemy zrobić, żeby to rozwiązać?”. Daj mu przestrzeń.
- Wskazówki, jak mówić o swoich uczuciach: „Czuję się smutny, kiedy mi zabierasz zabawkę. Możemy się zamienić?”.
5. Daj dobry przykład
Dzieci uczą się przez naśladowanie. Jeśli będziesz pokazywać pozytywne zachowania emocjonalne, takie jak rozmawianie o swoich uczuciach, okazywanie empatii i radzenie sobie z emocjami w trudnych sytuacjach, twoje dziecko będzie to kopiować. Brożka jest więc po twojej stronie.
Jak to zrobić?
- Okazuj swoje emocje w sposób zdrowy, np. „Czuję się trochę smutny, ale porozmawiam z kolegą, żeby poczuć się lepiej”.
- Pokazuj, jak rozwiązujesz konflikty: „Kiedy miałem złość, poprosiłem o przerwę, żeby się uspokoić, a potem porozmawialiśmy”.
6. Bądź cierpliwy i wspierający
Dzieci muszą poczuć się bezpiecznie, żeby wyrażać swoje emocje i co ważne, umieć zrozumieć. Bądź cierpliwy i oferuj wsparcie w nauce, dając dziecku szansę do eksperymentowania z emocjami.
Jak to zrobić?
- Uznaj wysiłki dziecka, nawet jeśli nie zawsze wychodzi mu radzenie sobie z emocjami: „Widziałem, że próbujesz się uspokoić, to bardzo dobrze!”.
- Kiedy dziecko popełnia błąd (np. krzyczy, kiedy jest zdenerwowane), wytłumacz, że to naturalne, ale zachęć do próby innego rozwiązania: „Rozumiem, że jesteś zdenerwowany, ale spróbuj powiedzieć, co cię boli”.
Rozwój inteligencji emocjonalnej u dzieci to proces. To trudniejsze, niż u osoby dorosłej i dlatego miej cierpliwość. Nie zapomnij przy tym o empatii i regularnej pracy z dzieckiem. Rozmawiając o emocjach, ucząc empatii, pomagając w rozwiązywaniu konfliktów, ale też wprowadzając techniki zarządzania emocjami, dajemy dziecku narzędzia, które będą mu służyły przez całe życie. Kiedyś w przyszłości to zaowocuje. Warto pamiętać, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, więc bądź wyrozumiały i wspierający w tej ważnej drodze. W końcu nie od razu Kraków zbudowano, prawda?
Natalia Tatarczuch
Socjolog&Coach
Zapraszamy także do przeczytania podobnych tematycznie artykułów:
- Zarządzanie stresem: Jak techniki oddechowe mogą wspierać zdrowie psychiczne
- Znaczenie kompatybilności wartości w trwałych związkach
- Kompleks Edypa – co to jest oraz jakie są objawy?
- Anhedonia – co to jest utracona przyjemność?
Przypisy
- D. Górska, M. Stawicka, Mentalizacja w kontekście przywiązania, [w:] L. Cierpiałkowska, D. Górska (red.), Mentalizacja z perspektywy rozwojowej i klinicznej, Poznań 2016, s. 42-64.
- M. Czub, Rozwój dziecka. Wczesne dzieciństwo, [w:] A. Brzezińska (red.), Niezbędnik Dobrego Nauczyciela, Warszawa 2014.
- M. Kielar-Turska, Średnie dzieciństwo – wiek przedszkolny, [w:] J. Trempała (red.), Psychologia rozwoju człowieka, Warszawa 2012, s. 202-233.
- Ch. Andre, A. Jolien, M. Ricard, Trzech przyjaciół w poszukiwaniu mądrości, Warszawa 2017.
- M. Lavelli, C. Carra, R. Germano, Culture-Specific Development of Early Mother – Infant Emotional Co-Regulation: Italian, Cameroonian, and West African Immigrant Dyads, Developmental Psychology, 2019, 55 (9), 1850-1867.
- A. Jasielska, Analiza wpływu stereotypu płci w obszarze emocji na edukację emocjonalną, Forum Oświatowe, 40, 2015.
